Budgie!
- data:
- 2008-12-01
- autor:
- kamils
26 listopada 2008 roku katowicki Mega Club zatrząsł się w posadach, powodem „poruszenia” była mała bomba z metką muzyki Hard rockowej, jaką jest grupa Budgie!
Kapela powstała w 1967 roku, w Cardiff w Walii ale zaistniała dopiero w 1971 za sprawą producenta Rodgera Baina który współpracował między innymi Black Sabbath.
Budgie jest stawiane obok takich klasyków jak Deep Purple,
Led Zeppelin czy właśnie Black Sabbath.
Budgie do Mega Clubu zawitało w składzie: basista i wokalista (nieprzerwanie od 1967 r.) Burke Shelley, perkusista Steve Williams i gitarzysta Craig Goldy (niegdyś gitarzysta grupy Dio).
Koncert klasyki Hard rocka poprzedzał występ grupy Siódma w Nocy, jest to młoda kapela Blues rockowej z polski (występowali między innymi na Rawie Blues ). Support nieźle rozgrzał publiczność swoim Blues rockowym graniem ale nikt wśród publiczności nie miał złudzeń po co przybył do Mega Clubu. i już w okolicach godziny 21 zainscenizowane intrem z bajki o królewnie śnieżce i 7 krasnoludkach na scene wyszła grupa Budgie i już od pierwszych riffów utworu „Panzer Division Destroyed” zagranego na wejście, potęga muzyki gentlemanów z Walii położyła fanów zebranych w Mega Clubie.
W czasie koncertu zagrano wiele znakomitych utworów, nie zabrakło takich klasyków jak ponadczasowa ballada rockowa “Parents”, niesamowity i mocny “Napoleon Bona-Parts 1 & 2” i wiele innych na przykład znany i lubiany wśród polskich fanów “Time To Remember” i smutny ale przepiękny “I Turned To Stone”, pojawiło się też parę kompozycji z nowego albumu You’re All Living in Cuckooland,
Budgie to kapela która gra na koncertach bardzo mocno, człowiek po tym widowisku chodzi kilka dni dosłownie oszołomiony.
Na uznanie zasługuje kondycja Burke-a Shelle-go, który mimo 60 lat na karku, oraz drobnej, niepozornej postury, imponuje energią oraz techniką gry.
Generalnie każdy miłośnik Hard rockowej muzyki czy Heavy metalu obowiązkowo był na tym koncercie i wyszedł z niego zadowolony.
Na koniec było to na co wszyscy czekali, legendarna kompozycja, ponadczasowy riff gitarowy, mianowicie utwór „Breadfan”. To był idealny bis tego występu, jak zazwyczaj bywa na koncertach Budgie był on przeplatany inną kompozycją grupy, tym razem był to klasyk “Whiskey River”.
Miejmy nadzieję ze grupa Budgie jeszcze zawita do Polski, myślę ze w gruncie rzeczy można na to liczyć, gdyż w naszym kraju jest największa rzesza fanów tego wspaniałego Trio z Walii. Muzycy są tego świadomi i chętnie odwiedzają nasz kraj, czekajmy zatem gdzie i kiedy znów pojawi się hard rockowa papuga…
Maciej „Bajer” Bajerski SSR Egida
Ostatnie wpisy
Nadchodzą... Trzy Kolory!!
Nieco ponad tydzień do rozpoczęcia kolejnego, trzeciego już sezonu nadawania audycji Trzy Kolory w radiu EGIDA. Z radością pragnę donieść, że w tym sezonie z nowymi pomysłami, lekkimi zmianami, pod szyldem magazynu muzycznego – Trzy Kolory startują w każdy poniedziałek od 21:00! Dwie godziny słonecznych brzmień i pozytywnej treści :)
koncert
hej!


